8051 jako konkurencja dla Z80.
Wbrew analizie przeprowadzonej przez pana Gardynika, Z80 został wyparty z rynku w systemach sterowania. Pojawiło się wiele odmian 8051 i powstała potrzeba zastąpienia CA80 innym komputerem edukacyjnym.
Projekt modułu MCS51-RC.
Już w połowie lat dziewięćdziesiątych powstał znienawidzony przez wielu DSM-51. Użyłem go w uproszczonej wersji do mojej pracy inżynierskiej. Niestety nie pamiętam zbyt wiele z czasu, który na to poświęciłem. Studiowałem zaocznie i miałem wtedy bardzo mało czasu na cokolwiek. Pracę obroniłem, zostało mi po niej kilka książek, wspomniany DSM-51 i trochę wydruków i kserokopii. Chciałem nawet wrócić do tego tematu, kupiłem kolejną książkę o programowaniu '51 w C, ale porzuciłem to na rzecz Arduino, które z początku mnie zafascynowało.
Zmodyfikowany MIK94 jako interfejs systemowy.
Przyszedł mi do głowy pomysł wykorzystania 8051 jako podzespół CA80. Tak jak w PC-tach 8048 zajmował się obsługą klawiatury, tutaj mógłby zająć się np. wyświetlaczem. Postanowiłem zbudować moduł RCbus zgodny z jakimś popularnym systemem, żeby ułatwić sobie uruchamianie i pisanie programu. Znalazłem AVT2250. Zapoznałem się z materiałami dostępnymi u producenta i zaprojektowałem trzy moduły: MCS51 RC, interfejs klawiatury i wyświetlacza też jako moduł RC oraz "panel" z klawiaturą i wyświetlaczem.
Panel czyli klawiatura ze złączem wyświetlacza.
Pierwszy moduł oprócz procesora zawiera pamięci i zatrzask linii adresowych. Nic specjalnego - prawie kopia wspomnianego projektu. Drugi okazał się bardzo podobny do MIK94 (dziesięć lat wcześniej pan Gardynik nazwał takie rozwiązanie średniowieczem). Sterowanie wyświetlaczem było prawie identyczne, więc można wykorzystać display z CA80. Różnica polegała tylko na rozkazie CPL, który negował sygnały wychodzące na ZW. Żeby nie zmieniać niczego ani w programie, ani w wyświetlaczu (można było wlutować 74HC244 zamiast HC240), zmieniłem rejestr HC574 na dwa HC75, które mają również zanegowane wyjścia. Układ ULN2803A jest zbędny, bo jego rolę pełni HC240 na płytce wyświetlacza. Klawiatura niestety jest inna, więc trzeba było trochę więcej zmian. Trudno byłoby wyciągać wyjścia 74138 z wyświetlacza, żeby sterować nimi klawiaturę, więc dodałem drugi na panelu. Zaprojektowałem podobny panel do testera procesorów i wykorzystałem w nim "trik" z zafoliowanym wydrukiem opisów klawiatury. Taniej chyba się nie da, jednak wrażenia z pracy z taką klawiaturą mocno odstają od zapamiętanych z pierwszego CA80. Nawet klawiatura ze zwykłego kalkulatora z "blaszkami" zamiast styków dawała lepsze odczucia.
Sprawdzone w testerze Z80.
Klawisze można zrobić z czegoś innego, ale może później. Nie mam jeszcze płytek do "nowego" systemu, ale z opisu wynika, że w stosunku do CA80 jest to duży krok w tył. Monitor ma mało zleceń. Brakuje nawet namiastki debugera. Samo wpisywanie programu z klawiatury też jest utrudnione - pomijając jakość zastosowanych styków. Zlecenie Edit (odpowiednik *D w CA80) wymaga wciskania dodatkowych klawiszy ([OK] przed i po wpisaniu nowej wartości). Adres można zmieniać klawiszami [4] i [6], bo brakuje [.] (spacji).
Jedyną przewagą, jaką znalazłem w opisie, jest UART. Za jego pomocą można przesyłać programy z PC-ta, ale CA80 też miał taką możliwość (po rozbudowie). Na więcej trzeba niestety trochę poczekać. Mam nadzieję, że nie zrobiłem zbyt wielu błędów i szybko uporam się z uruchomieniem.




Komentarze
Prześlij komentarz